ZIMA, ZIMA…
Grudniowy świt. Pokryte szronem drzewa, trawy i każdy krzaczek. Nad zmarzniętą grudą unoszą się melodie, grane na drewnianych ligawkach przypominających trąby archaniołów z dawnych obrazów. To sygnały, którymi na Podlasiu i Mazowszu wita się Adwent, czas oczekiwania na Boże Narodzenie, zwane Gwiazdką, a czasem jak dawniej, Godami.
Kolęda to starodawny obyczaj, jakby zakręcenie kołem czasu, by mógł rozpocząć się od nowa i dać nową nadzieję. Wśród kolęd zimowych znajdują się opowieści o narodzeniu Bożej Dzieciny, o pokłonie Trzech Króli, o dziarskich i hojnych pastuszkach. Są wśród nich te powszechnie znane, ale też bardzo osobiste, wykonywane tylko lokalnie. Niektóre bywają przekazywane tylko ustnie, w domowym zaciszu, i znane są tylko w danej okolicy, inne śpiewa się od stuleci w całej Polsce. Ich drogi od domu do domu bywały długie. Często słowa układali uczeni bakałarze lub utalentowani zakonnicy – do wykorzystania w przyklasztornych jasełkach lub wędrownych szopkach. Potem stopniowo stawały się popularne w wielu miejscach Polski.
Są tu także, znane w Polsce od prawieku pieśni życzące. Śpiewali je kolędnicy, czyli obdarowujący dobrymi życzeniami muzyczni wędrowcy. Dawniej wierzono, że dobre słowa wypowiedziane w dobrym czasie mają szczególną moc. Śpiewano je gospodarzom oraz pannom na wydaniu i kawalerom. A kiedy dom dwiedzała barwna kolędnicza kompania, wraz z nią wchodził w jego progi kawałek nieba: pomyślność, dostatek i wszelkie powodzenie. Z kolędą chodziły najczęściej grupy przyjaciół, którzy przygotowywali się do swojej misji długo i starannie. Szykowali stroje, pieśni, a nawet przedstawienia. Wędrowano z opowieściami o Bożym Narodzeniu, o stworzeniu świata i człowieka, o karze, która spotkała złego Heroda. Gospodarzy odwiedzały także zwierzęta – żywe lub poprzez przebranie przywołane ze świata opowieści: koń, owca, bociek, turoń czy niedźwiedź. W domach na kolędników czekały dary, czasem szczodre, czasem skromne, ale podarowane prosto z serca.
Po okresie zimowego kolędowania zaczynał się czas karnawału, czyli kilka tygodni tańców i hulanek, zakończone kilkoma dniami najbardziej szalonych zabaw, czyli zapustami lub ostatkami. Muzykanci znali mnóstwo tańców i zabaw, dzięki którym rozganiali zimowe mroki, rozgrzewali zmarzniętych, dodawali ludziom animuszu i siły do pracy, a szarobury lub mroźny zimowy czas pozwalali im przeżyć barwnie i z pogodą ducha.
Tak zatem czas chłodu i ciemności, na zewnątrz domostw, był także czasem spokoju i wytchnienia od pracy. I stwarzał przestrzeń dla przygód i barwnych snów. Bo kiedy zimowe słonko odpoczywało, wcześnie chowając się za horyzont, odpoczywali także od ciężkiej pracy ludzie, urozmaicając sobie ten szczególny czas, czas świętowania, czas domowych, spokojnych prac, mnóstwem twórczych zajęć! Dorośli i dzieci cieszyli się więc muzyką, śpiewem, tworzeniem rękodzieła, tańcem, a wreszcie wczesnym zmrokiem i rozgwieżdżonym, zimowym niebem.
I mogli sobie pozwolić na marzenia.
Słuchaj, słuchaj śniegu, co przystanął w biegu,
Słuchaj, słuchaj gwiazdy, co z daleka patrzy
Słuchaj, słuchaj ziemi, co drzemie w zieleni
Słuchaj, słuchaj chmury, co owija góry
Słuchaj, słuchaj mroku, co zapada wokół
Słuchaj, słuchaj nocy, co cichutko kroczy
Słuchaj, słuchaj myśli, wszystko ci się przyśni
Joanna Papuzińska
Kaja i Janusz Prusinowscy
1. Melodia adwentowa
Melodie adwentowe przypominają o zbliżającym się końcu i początku czasu, o Bożym Narodzeniu.
W tej melodii słyszymy ligawkę: długi (ponad metr!) drewniany instrument z ustnikiem, najczęściej z gałęzi sosny. Gra się na nim jak na trąbce, mocno dmąc w ustnik – jednak ligawka nie posiada żadnych dziurek ni przycisków. To jakby rura z drewna, mająca początek, w który się dmie, i koniec z którego dźwięk się odzywa :).
Gra się na niej wydobywając wyższe i niższe dźwięki jedynie siłą zadęcia, czyli dmuchu.
(Podlasie, Ciechanowiec)
Gra Andrzej Klejzerowicz, na własnoręcznie wyrzeźbionej z sosnowej gałęzi ligawce.
Melodia tradycyjna.
2. W Betlejem przy drodze
Motyw znany jako „usługa anielska” to echo XVII-wiecznej pastorałki poety Kaspra Twardowskiego „Kolebka Jezusowa”. Na wsi polskiej zachowana w licznych wariantach do dziś.
(Lubelskie, Ruda Wołoska)
Zapisana w „POLSKIE KOLĘDY LUDOWE”, prof.Jerzego Bartmińskiego, wyd. Universitas, Kraków, 2002
W Betlejem przy drodze
jest szopa zła srodze
A tam się rozgościła Matka Jezusa miła.
Wejdą w szopę, mali Anieli strugali
Złotowierzbkę i lipkę Dzieciątku na kolibkę.
Jeden kąpiel grzeje, a drugi się śmieje,
Trzeci pieluszki suszy, każdy rad służy z duszy.
Czwarty jeść gotuje, piąty usługuje
Szósty po szopie stąpa, sprzęty do kąta sprząta.
I my też małemu Dzieciątku pięknemu
Z radością usługujem i serca ofiarujem.
Śpiewają:
Grają:
Janusz Prusinowski – lira korbowa
Mateusz Niwiński – skrzypce
Kazik Nitkiewicz – trąbka
Piotr Piszczatowski – baraban
Maria Niwińska – skrzypce
Filip Burdalski – trąbka
Robert Burdalski – dzwoneczki pasterskie
Słowa i melodia tradycyjne
3. My z tą gwiazdą – oracyjka
Oracja kolędnicza z Podlasia, od Jana Szklarzewskiego nauczył się jej Robert Burdalski. Oracja to inaczej powitalna, odświętna przemowa. Kolędnicy witają się z gospodarzami i na różne sposoby składają im życzenia. Powstają krótkie wierszyki, a czasem całkiem długie oracje. Im lepszy humor tak uhonorowanych gospodarzy, tym hojniejsze datki.(Podlasie)
My z tą gwiazdą chodzimy, kolędę głosimy!
Nie miejcie serca twardego, przyjmijcie Jezuska małego,
Panie Gospodarzu, Pani Gospodyni,
Czy pozwolicie ten dwór rozweselić?
Boskim słowem ozłocić?
Czy pozwolicie śpiewać?
Oracyjkę głosi Robert Burdalski
4. Nad Betlejem jasna gwiazda
Starodawna kolęda ludowa z Roztocza Lubelskiego, której nauczyliśmy się od Anieli Ferenc, a ona jako dziewczynka poznała ją w latach dwudziestych XX w. Tę kolędę ukochali kolędnicy z Bractwa Ubogich, dla których Pani Aniela była jak najkochańsza Babcia.
(Lubelskie, Zaburze)
Nad Betlejem jasna gwiazda świeciła
Tam Maryja swego syna porodziła.
A gdzieżeś go porodziła, Maryja?
W tem żłóbeczku na sianeczku, ach lelija.
A gdzieżeś go upowiła, Maryja?
W pieluszeńki na sianeczku, ach lelija.
A gdzieżeś go ukąpała, Maryja?
Sama woda przypłynęła, ach lelija.
A gdzieżeś ty go ochrzciła, Maryja?
W tem kościółku przy ołtarzu, ach lelija.
A jakieś mu imię dała, Maryja?
Sam Pan Jezus imię jego, ach lelija.
A jakie kumowie byli, Maryja?
Święty Józef i Maryja, ach lelija.
Zaśpiew: Janusz Prusinowski,
Chór :
Kaja Prusinowska, Hania Prusinowska, Marysia Niwińska, Gabrysia Burdalska, Adaś Burdalski, Marta Urban-Burdalska Robert Burdalski, Ewa Koźlakiewicz, Ignaś Koźlakiewicz, Janek Koźlakiewicz, Witek Niwiński, Marysia Piszczatowska, Malva Krysko, Stefan Żak, Janusz Prusinowski, Mateusz Niwiński, Piotr Piszczatowski
5. Kiej Maryja wędrowała
Kolęda odczytana wiele lat temu przez grupę młodych, początkujących kolędników, z Bractwa Ubogich, przygotowujących się do kolędowania na Roztoczu, pod Szczebrzeszynem.
(Lubelskie, Radecznica)
Zapisana w : DZWOK, t.16, str.109, nr.8
Kiej Maryja wędrowała, do miasteczka podążała,
W miasteczku jej nie przyjęto, jeszcze ją psami poszczuto.
Wyszła w pole, w szczere pole, w szczere pole na podole.
Zobaczyła ogrodniczka, w szczerym polu komorniczka.
Ogrodniczku przenocuj mnie, a ja bym rad przenocował,
Ale mi urząd przykazał, bym nikogo nie nocował
Idź Maryja do tej szopy, będziesz miała nocleg dobry.
Będziesz sobie spoczywała, swoim nóżkom folgowała.
A nie wyszła i godzina, straszna jasność oświeciła,
Ogrodniczek zrozumiawszy, na kolana uklęknąwszy.
Żebym ja był wiedział o tem, leżałbym był sam pod płotem,
I kazałbym łoże wysłać, Maryi się na niem ukłaść.
Dziękuję ci miły Panie, a za Twoje nawiedzanie,
Coś nawiedzić tu mnie raczył, coś Ty o mnie nie zabaczył.
6. Biała lelija w ogrodzie rozkwita – oracyjka
Kolędnicze powitanie z Roztocza Lubelskiego. (Lubelskie, Radecznica)
Biała lelija w ogrodzie rozkwita,
Panna Maryja swego syna wita,
I my się z wami witamy i o kolędę pytamy,
Czy chcecie z nami zakolędować?
Orację głosi Janusz Prusiowski
7. Wiwat Pan Jezus!
Kolęda staropolska, kiedyś powszechnie znana. Odczytana z kantyczek,w tym wariancie znajduje się w zbiorze „Pastorałki i Kolędy” księdza Michała Mioduszewskiego, wydanym w 1838 roku.
Śliczna Panienka, jako jutrzenka,
Zrodziła Syna, dobra nowina.
W szopce ubogiej, lubo mróz srogi,
W żłobek złożyła Boskiego Syna.
Wiwat Pan Jezus, wiwat Maryja!
Wiwat i Józef, cna kompanija!
Co raz to dalej, szopka się wali,
Józef nieborak kijami podpiera:
Wiatr zewsząd wieje, nikt nie zagrzeje,
Wicher do reszty strzechę obdziera.
Wiwat…
Śliczna Matula, dziecię utula,
Piersiami karmi, szuka posłania:
Józef staruszek, wziąwszy pieluszek,
Zewsząd od wiatru dziury zasłania.
Wiwat …
My Boga w Tobie, czcimy w tym żłobie,
za matkę naszą Matkę Twą mamy,
Miej nas w swej pieczy, królu wszechrzeczy,
My, dzieci Twoje Ciebie błagamy.
Wiwat …
8. W pole pasterze zaśli
Pastorałka znana w wielu regionach Polski, a śpiewana do dziś na melodię mazurkową w Gałkach koło Rusinowa.
(Radomskie)
W pole pasterze zaśli, aby łowiecki paśli,
Woły, barany, wraz pozaginane,
A na wygunie pasum sie kunie razym.
A beło ich tam duzo, ze nawet cało zgraja,
Jedyn wziun kozę, drugi barana,
A trzeci kurę z kusym łogunym, no i z kosykim jaja.
I tak se wyndrowały, a do Jezusa Pana,
I tak se razym wszytkie śpiewały,
Oj dana, dana, dana!
I tak se wyndrowały, a z wesołom nowinum,
Oj, ale o tym nic nie wiedziały,
A ze im Maciek zginuł.
A Maciek sed za nimy, a i beł takim zuchym.
Oj, ale ni mógł za nimy zdunzyć,
Oj, bo beł z duzym brzuchym.
I jak już blisko beły, i sope zoboceły,
Wtencas dopiero się zmiarkowały,
A że Maćka zgubieły…
I jak się wszystkie zesły, a i do szopy wesły,
I na kolana swe poklękały,
Dzieciuntku dary dały..
Śpiewa: Maria Siwiec z uczennicami, Leną Popinską i Agatą Korycką
Grają:
Janusz Prusinowski – skrzypce
9. Cieszmy się i pod niebiosy
Kolęda znana w całej Polsce, w tym wariancie śpiewana na Suwalszczyźnie. Nasza Kompania nauczyła się jej od rodziny Burdalskich z Olsztyna, a oni kolędowali z tą oracyjką wielokrotnie.
(Suwalszczyzna)
Cieszmy się i pod niebiosy
Wyśpiewujmy miłe głosy:
Bo wesoła jest nowina,
Panna czysta rodzi Syna.
Bijcie w kotły, w trąby grajcie,
A Jezusa przywitajcie,
Nowonarodzonego.
Złożyła go na sianeczku,
Między bydlęta w żłobeczku:
Aniołowie go witają,
Chwałę z wysoka śpiewają.
Bijcie w kotły…
Pastuszkowie na znak dany,
Znalazłszy Pana nad Pany,
Z pociechą serca witają,
Bogiem swoim go wyznają.
Bijcie w kotły…
Trzej Królowie ode wschodu,
Z darami swego narodu,
Do Betlejem pospieszają,
Pokłon i dary mu dają.
10. Poszedł Józef ścinać lipki
Ludowa poetyka, kolęda jak kołysanka. Może ułożyła ją dla jakiegoś malucha mama nad kołyską? Lub może był to tata?
(Lubelskie, Pałecznica)
Zapisana w „POLSKIE KOLĘDY LUDOWE”, prof.Jerzego Bartmińskiego, wyd. Universitas, Kraków, 2002
Poszedł Józef ścinać lipki
Dla Jezusa na kolibki,
I ścinał ją z wielkiej góry,
Spadły z nieba złote sznury,
Lulaj, lulaj małe dziecie,
Lulaj, lulaj róży kwiecie.
Śpiewają : Kaja i Janusz Prusinowscy
Gra : Janusz Prusinowski, na lirze korbowej, wykonanej przez Mistrza z Kijowa.
11. Kukułeczka zakukała – oracyjka
Takie życzenia składali najmłodsi kolędnicy, a gospodarze obdarowywali ich za to smakołykami. Małych kolędników nazywano w niektórych regionach szczodrakami,
w innych podłaźnikami. Bywało, że gospodynie piekły dla nich specjalne ciastka, również zwane szczodrakami.
Oracyjkę tę znamy dzięki rodzinie Niwińskich z Mazowsza Leśnego. (Mazowsze, okolice Garwolina)
Kukułeczka zakukała, narodzenie ogłaszała.
Przychodzimy po kolędzie, niech Wam wesoło będzie!
A czy będzie, czy nie będzie, kolędować, zwyczaj wszędzie,
Czy możemy zakolędować ?
12. A poszła ci była Matuchniczka Boża
Ta baśniowa opowieść to historia wielkiego szacunku do pracowitej małej istotki, jaką jest pszczoła. Śpiewana w czasie adwentowym i kolędowym. (Sandomierskie)
A poszła ci była Matuchniczka Boża
Ej leluja, leluja, pozdrowionaś Maryja etc.
Swojego Synaczka szukająca Ej leluja…
Szukająca i pytająca Ej leluja…
W czarnym lasku zabłądziła Ej leluja…
Zabłądziła i zamieszkała Ej leluja…
Gdzie Matuchna Boża nocleg bedzie miała Ej leluja…
Tam pod jaremi pszczółeckami Ej leluja…
Jare pszczółecki to ci rade były Ej leluja…
Matuchniczce Boży światełko sprawiły Ej leluja…
Z lodu ognia unieciły Ej leluja…
Matuchnicze Boży pośnik zgotowały Ej leluja…
Nazajutrz z lasu wyprowadziły Ej leluja…
Chwytajcie się dusze płaszczyka mojego Ej leluja…
Zaprowadzę ja was do raju wiecznego Ej leluja…
13. Pójdziemy, bracia, w drogę z wieczora
Pastorałka znana z licznych kantyczek, czyli drukowanych zbiorów kolęd. Zarówno kiedyś, jak i współcześnie śpiewana w czasie Jasełek, czyli przedstawień bożonarodzeniowych. Ceniona przez brnących przez zaspy kolędników. Warto jest zapoznać się z jej całym tekstem.
Pójdziemy bracia w drogę z wieczora, * Wstąpimy najprzód do tego dwora; Będziemy śpiewali wszędzie, O tak wesołej kolędzie, Hej kolęda, kolęda.
A nie żałujmy swojej ochoty * Zaśpiewać Panu, stojąc przed wroty: * Wykrzyknijcie wielcy, mali, * Żeby nam co prędzej dali, * Hej kolęda, kolęda.
Zagraj ty bracie najprzód na lirze, * A wy mu insi pomóżcie szczerze; * Dalej i ty na fujarze, * Potem, który na czem może. * Hej kolęda, kolęda.
Porwał się jeden z prędka za nami, * Zapomniał w domu butów z gaciami * Nie wytrwasz tu miły bracie, * Idź po buty, idź po gacie* Hej kolęda, kolęda.
Jakosik bracia o nas nie dbają, * Że nas we dworze długo trzymają: * Nie trzymajcież nas na rzeczy, * Bo już każdy ledwie skrzeczy. * Hej kolęda, kolęda.
Możeć kolędę dziś dostaniemy; * Jak nam nie dadzą, to odejdziemy; * I będziemy rozgłaszali, * Że tu skąpcy nic nie dali. * Hej kolęda, kolęda.
14. Na szczęście, na zdrowie, na ten nowy rok – oracyjka
Tradycyjne dziecięce życzenia kolędnicze, które poznaliśmy dzięki rodzinie Burdalskich. (Lubelskie, Zamojszczyzna)
Na szczęście na zdrowie, na ten Nowy Rok
żeby wam się rodziła pszenica i groch.
I żebyście zdrowi byli,
kiełbaskami płot grodzili,
kapeluszami same dobre rzeczy pili,
a po śmierci w Niebie byli!
Żebyście byli weseli jak w niebie anieli!
15. Na śród dworu – kolęda dla dziewczyny
Historie o złotym kielichu, rajskich ptakach i niezwykłym drzewie były śpiewane „na szczęście” od stuleci.Przedziwną, dalekowschodnią melodię kolędy Oskar Kolberg opatrzył notką, że tekst jest „niezgodny z melodią”. Sprowokowało nas to do swobodnej interpretacji kolędy, którą żartobliwie nazywamy „chińską”.Zapisało ją także trzech innych badaczy dawnych pieśni z XIX w.: Żegota Pauli, K.W. Wójcicki i Zygmunt Gloger, ale bez melodii.
Dokładnie ten motyw pieśni godowej – ZŁOTY KUBEK – jest obecny w wierszu Teofila Lenartowicza.
Dzieci pytają czasem i trzeba im wtedy wytłumaczyć co to, lub kto to jest „naśród”, ale jest to dodatkowy powód do radości.
U Kolberga słowo to, oznaczające „po środku” jest zapisane „na śród”.
(Beskidy, Ciężkowice, Stary Sącz)
Zapisana w DZWOK t.24, str.76, nr.14
Na śród dworu, naśrod dworu jawor stoi – Hej leluja!
Na jaworze, na jaworze złota rzęska – Hej leluja!
I przyjacieli, lecieli rajskie ptaszęta – Hej leluja!
I obtrzęśli , trzęśli złote, złote rzęsy – Hej leluja!
I przybiegła, biegła nadobna dziewczyna – Hej leluja!
I rozpuściła, rozpuściła swój, fartuszek – Hej leluja!
I pozbierała,pozbierała złote rzęsy – Hej leluja!
I skoczyła,skoczyla do złotniczeńka – Hej leluja!
Złotniczeńku, zlotniczeńku – rzemieślniczeńku Hej leluja!
ulejże mi, ulejże mi złoty kubek – Hej leluja!
A któż ci się, z niego będzie się napijał – Hej leluja!
Sam Pan Jezus, sam Pan Jezus , z aniołami –Hej leluja!
I Maryja, i Maryja z dziewicami – Hej leluja!
Nadobna dziewczyna z kawalerami – Hej leluja!
Śpiewają : Kaja i Hania Prusinowskie, Marysia Niwińska i Gabrysia Burdalska.
Grają : Janusz Prusinowski na cymbałach wykonanych przez Mistrza spod Jarosławia, oraz Michał Żak na flecie bansuri, z Indii.
16. Pszenica i groch – oracyjka
Dziecięca przemowa kolędnicza. (Sandomierskie)
Na szczęście na zdrowie, na ten Nowy Rok,
Niech Wam się rodzi pszenica i groch,
Ziemniaki, buraki, jako chodaki,
Żyto jak świńskie kopyto, złote proso,
Abyście nie chodzili boso!
Oracyjkę głoszą:
17. Co się świeci w nowej sieni – kolędowanie z koniem
Życzenia dla gospodarza, w formie historii o odnalezieniu złota, jako symbolu bogactwa i noworocznego powodzenia. Kiedyś wyraźne i czytelne, dziś tajemnicze. To kolęda, którą śpiewano, chodząc od domu do domu z prawdziwym koniem.
(Lubelskie, Końskowola)
Zapisana w: DZWOK t.16, str.109, nr 9
Co się świeci w nowej sieni, Pana Gospodarza koń siodłany
Siodłają go, ubierają na wojenke wysyłają
I wyjechał w szczere pole i objechał żytko swoje
I napotkał dzikie świnie, one ryją tam pod jedliną
I wyryły złota bryły, a gdzież to złoto podziejemy
Do złotnika je zaniesiemy złoty kielich ulejemy
Złoty kielich, srebrną czarę Panu Jezusowi na ofiarę
Kto tym kielichem pijać będzie, sam Pan Jezus po kolędzie
Sam Pan Jezus z Aniołami i Najświętsza Panna z święciczkami
18. Pod chmurejkami – kolęda dla chłopca
Złote jabłuszka, które wywojował dzielny Jasio, to znak wszelkiego dobra.
Ta baśniowa historia to kolęda życząca dla kawalera. Znamy ją z repertuaru Anny Malec, śpiewaczki, która miała niezrównany repertuar pieśni, w tym kolęd.
(Lubelskie, okolice Biłgoraja)
Pod chmurejkami jasny miesiączek,
A za tym miesiączkiem Jasio wojowniczek,
Hej nam, wojowniczek!
I wywojował pół kopy jabłuszek.
Jasiejku, serdejko daj nam jabłuszejko,
Hej nam, jabłuszejko!
Jabłuszejka nie dam, dla najmilszej schowam.
Hej nam, dla niej schowam!
Przyszła do niego Matejka jego…
/POTEM zaś – Tatejko, Bratejko, Siostreńka…/
Jasieńku, serdeńko daj mi jabłuszejko,
Hej nam, jabłuszejko!
Jabłuszejka nie dam, dla najmilszej schowam,
Hej nam dla niej schowam!
Przyszła do niego, Kasieńka jego
Jasieńku serdeńko, daj mi jabłuszejko,
Hej nam, jabłuszejko!
Jabłuszka darował, Kasię pocałował,
Hej nam pocałował!
Śpiewa :
Kaja Prusinowska
19. Weselcie się ludzie
Kolęda ludowa, której słowa sięgają staropolskiej barokowej poezji. Z fantazją i dowcipem opisują świat, w którym wszystkie stworzenia żyją w pokoju i „jest jak w niebie”. Znana w wielu regionach Polski, czasem wykonywana
w domach w czasie adwentu, czasem przez kolędników.
(Lubelskie)
Weselcie się ludzie, już wam dobrze będzie,
Bóg zwalczył szatana ,co zdradził Adama
Ty piekielny smoku, koniec ci w tym roku,
Już ci łeb zdeptano jako obiecano.
Już ci nic nie sprawisz, darmo się tu bawisz,
W Rajuś nas z zazdrości pozbawił radości.
Co Ewa straciła, Panna naprawiła,
Porodziła Syna, dziwna to nowina.
Anieli śpiewają, pokój ogłaszają,
Na ziemi wesele, że Bóg żyje w ciele.
Wszystko się zmieniło jak nigdy nie było,
Wino rzeką ciecze ciepło jakby w lecie.
Lwami drzewo wożą, niedźwiedziami orzą,
Zając z chartem siedzą, jednej misy jedzą.
Liszka pasie kury, kot myszy i szczury
Wilk owcom nie szkodzi, wespół z niemi chodzi./x2
Słusznie się radować, a Bogu dziękować
Iż przez narodzenie zmienił przeznaczenie
Szatana zwojował, w piekle go przykował,
A człeka grzesznego wziął, za brata swego.
20. Trzej królowie przyjechali – oracyjka
Dziecięca przemowa kolędnicza na święto Trzech Króli. (Łódzkie, Łaznów)
Zapisana w „POLSKIE KOLĘDY LUDOWE”, prof.Jerzego Bartmińskiego, wyd. Universitas, Kraków, 2002
21. Poszli byli trzej królowie
Śpiewana na Warmii w okolicy Święta Trzech Króli, czyli między 31 grudnia a 6 stycznia. Chodzący
od domu do domu chłopcy byli ubrani w barwne płaszcze i korony. Obyczaj ten niekiedy nazywano rogolami, bo kolędnicy dostawali smakowite, słodkie rogale.
(Warmia i Mazury, Woryty)
Zapisana min. w „POLSKIE KOLĘDY LUDOWE”, prof.Jerzego Bartmińskiego, wyd. Universitas, Kraków, 2002
Poszli byli Trzej królowie po świecie
przyświecała im, przyświecała im
Jasna gwiazdka na niebie.
I nadeszło trzech pasterzy przy drodze
I pytają ich gdzie, i pytają ich gdzie
Pan Jezus się narodził.
Narodził się w sławnym mieście Betlejem
A tam ci mu grają i pięknie śpiewają
Z nieba jaśni Anieli.
Przyjechali trzej królowie królować
Chcieli Pana Boga, Chcieli Pana Boga
Srebrem – złotem darować.
A Pan Jezus srebra – złota nie chciał brać
I tylko im kazał, i tylko im kazał
Po całym świecie rozdawać!
22. Kaczka pstra
Staropolska kolęda, nazywana „dziecięcą”, w której wszelkie ptactwo śpiewa i gra
na instrumentach, radując się nad Jezuskową kolebką. Dawniej popularna w domach wiejskich i miejskich w całej Polsce.
Kaczka pstra, dziatki ma, siedzi sobie na kamieniu,
Trzyma dudki na ramieniu, kwa, kwa, kwa, pięknie gra.
Gęsiorek, Jędorek, na bębenku wybijają,
Pana wdzięcznie wychwalają, gę, gę, gę, gęgają.
Słowiczek, muzyczek,gdy się głosem popisuje,
Wesele światu zwiastuje, ciech, ciech, ciech zwiastuje.
Czyżyczek, Szczygliczek, na gardłeczkach jak skrzypeczkach,
Śpiewają Panu w jasełeczkach, li, li, lir, w jasełeczkach.
Skowronek jak dzwonek,gdy się do nieba podnosi,
O kolędę wdzięcznie prosi, fir, fir, fir, tak prosi.
Wróblowie, stróżowie,gdy nad szopą świergotają,
Paniąteczku spać nie dają, ćwir , ćwir, ćwir, nie dają!
23. A koniki kasztanki połamały sanki – oberek zimowy
Wyrywasy – czyli przyśpiewki – to podstawa oberków (szczególnie tzw. oberów ciągłych) i mazurków. A bez oberków i mazurków trudno sobie wyobrazić karnawałową potańcówkę. Na taką zabawę można było jechać konnymi saniami, a o przygodę wtedy nietrudno!
(Radomskie, Gałki Rusinowskie)
A koniki kasztanki, a połamały sanki,
Oj, czymze ja pojade, a do swojej kochanki.
A kary kuń, kary kuń, a kara jego noga,
A daleko seroko, a do dziewcyny droga.
A kuniki karysie, a pobrykały my sie,
A cymze ja pojade, a po swoje Marysie.
A nie byde sie zenił, a tego roku wcale,
Oj, ani na jesieni, oj ani w karnawale!
Śpiewają : Maria Siwiec z uczennicami, Leną Popinską i Agatą Korycką.
24. Syrba – taniec karnawałowy
Ulubiony przez nas taniec korowodowy z Polski.
Jego koloryt niesie w sobie barwne tradycje pogranicza Ukrainy i Rumunii. Tam przez kilka pokoleń, mieszkali polscy górale jako przesiedleńcy. Nazywa się ich Góralami Czadeckimi, bo pierwotnie żyli w okolicy Czadcy. Po ponad stu latach wrócili do Polski, osiedli na Ziemiach Zachodnichi przywieźli ze sobą melodie z południowego wschodu Europy.
Grają:
25. Słuchaj, słuchaj
Spokojniejszy, zimowy krajobraz pozwala skupić się na tym,
co słychać, i wyobrazić sobie barwne światy. To ukochana piosenka naszego teatru Słuchaj Uchem,a szczególnie lubimy ją zimą.
Słuchaj, słuchaj śniegu co przystanął w biegu,
Słuchaj, sluchaj gwiazdy co z daleka patrzy
Słuchaj, słuchaj ziemi co drzemie w zieleni
Słuchaj, słuchaj chmury co owija gory
Słuchaj, słuchaj mroku co zapada wokol
Słuchaj, słuchaj nocy co cichutko kroczy
Słuchaj, słuchaj myśli wszystko ci się przyśni
Śpiewają : Ignacy Koźlakiewicz i Stefan Żak
Grają : Janusz Prusinowski – na harmonii polskiej która ma prawie sto lat , mandolinie, i gitarze klasycznej.
Michał Żak – na klarnecie.
słowa – Joanna Papuzińska „Kołysanka o słuchaniu”
muzyka – Janusz Prusinowski